Biblioteka

WRZ 22, 2026 Ewa Madej

Dziś żegnamy astronomiczne lato, jutro rozgości się jesień, którą można rozpoznać po wielu rzeczach: po chłodniejszym powietrzu o poranku, po liściach, które coraz częściej szeleszczą pod stopami, po wcześniejszych zachodach słońca. Ale można ją również rozpoznać… po filmach.

Bo kino lubi jesień, a można powiedzieć, że i jesień lubi kino, w którym jest kolorem, światłem, nastrojem. Jest metaforą dojrzewania, zmian, rozstań, nowych początków, ale też chwilą, w której bohaterowie zaczynają patrzeć na swoje życie trochę inaczej. I właśnie dzisiaj zapraszam Państwa na filmową podróż śladami jesieni.

Dwa filmy i dwie zupełnie różne odsłony tej pory roku. W „Stowarzyszeniu umarłych poetów” jesień jest początkiem dorastania i poszukiwania własnego głosu. W „Kiedy Harry poznał Sally” jest czasem dojrzewania do miłości i do decyzji, które naprawdę mają znaczenie.

A skoro astronomiczna jesień właśnie nadchodzi, może warto znaleźć swój własny film. Taki, do którego chce się wracać. Taki, który pachnie mokrymi liśćmi, drewnem, kawą, aromatyczną herbatą, albo pieczonymi jabłkami.

nasi partnerzy