Biblioteka
18 stycznia urodziny obchodziłby autor przygód sympatycznego niedźwiadka, ten dzień znany jest jako Dzień Kubusia Puchatka a w 2026 roku mija 100 lat od ukazania się tej książki. To doskonała okazja, by opowiedzieć coś więcej o autorze, którego książka zajęła ósmą pozycję na liście najlepszych książek dla dzieci według BBC Culture.
Alan Alexander Milne przyszedł na świat w 1882 roku w Londynie. Chociaż na studiach wybrał matematykę, to literatura zdominowała jego życie. Nie mogło być inaczej. Jego nauczycielem był Herbert George Wells autor Wehikułu czasu, z którym autor Puchatka się zaprzyjaźnił. To spotkanie było jednym z powodów, które przyczyniły się do tego, że Milne zmienił nauki ścisłe na humanistykę. W trakcie studiów pisał do czasopisma satyrycznego, po studiach pracował jako dziennikarz. Ciągle podejmował próby pisarskie, ale bez większych sukcesów. W trakcie I wojny światowej zaczął pisać sztuki teatralne. Ale to rok 1926 okazał się dla niego przełomowy, wtedy właśnie ukazała się książeczka dla dzieci Kubuś Puchatek, która z miejsca osiągnął niebywały sukces. Dwa lata później wydano Chatkę Puchatka.
Książki nie ujrzałaby światła dziennego, gdyby nie narodziny syna pisarza w 1920 roku. Pojawienie się na świecie syna najpierw zainspirowało Milne’a do pisania wierszyków dla dzieci, które w 1924 roku ukazały się w zbiorze Kiedy byliśmy bardzo młodzi. To tam po raz pierwszy pojawiła się postać Kubusia Puchatka. Książkę zilustrował Shepard, który stworzył rysunki także do opowieści o Krzysiu i jego niedźwiadku. Swoich bohaterów Milne znalazł w pokoju dziecięcym syna, to właśnie jego maskotki i dziecięce zabawy sprawiły, że dziś czytamy o przygodach w Stumilowym Lesie.
Syn Milne’A Christopher stał się pierwowzorem książkowego Krzysia a Kubuś Puchatek, w oryginale Winnie the Pooh wzorowany był na pluszowym misiu z domu towarowego Harrods, którego chłopiec dostał na swoje pierwsze urodziny. Najpierw miś otrzymał imię Edward, jednak potem chłopiec zmienił je na Winnie - na cześć niedźwiedzicy brunatnej Winnipeg, maskotki korpusu weterynaryjnego kanadyjskiej armii podczas I wojny, która po zakończeniu wojny została umieszczona w londyńskim ZOO. Winnie była ulubionym zwierzęciem Christophera, często ją odwiedzał, wymykał się na wybieg, i uwaga, wpadał w jej ramiona! Zachowały się zdjęcia, na których syn Milne’a pozuje z niedźwiedzicą.
Książki o Puchatku odniosły spektakularny sukces a Milne’owi przyniosły sławę i pieniądze. Jednak radość nie trwała długo, bo nad jego życiem zaczęły zbierać się czarne chmury. Z jednej strony nadszarpnięte zostały rodzinne relacje. Najbardziej ta z synem, który często podkreślał, że łatka książkowego Krzysia z czasem zaczęła mu ciążyć, że brakowało mu zabaw z ojcem i miłości. Niesamowita sława książek sprawiła, że wszyscy chcieli poznać książkowego Krzysia, chłopiec stał się celebrytą, uczestniczył w spotkaniach, sesjach zdjęciowych, wywiadach. Stał się jednym z najsłynniejszych dzieci na świecie, zaraz po przyszłej królowej Elżbiecie II. Z czasem popularność zaczęła mu doskwierać, nie chciał być przez całe życie „Krzysiem”. Punktem przełomowym był moment, w którym poszedł do szkoły z internatem. Jego szkolni koledzy naśmiewali się z niego, co było dla niego niezwykle trudnym doświadczeniem.
Sam Milne też nie był szczęśliwy, miał świadomość, że został zaszufladkowany i chciał tworzyć, coś innego niż książeczki dla dzieci, dlatego gdy zaproponowano mu napisanie dalszych przygód Kubusia, odmówił. Milne jest autorem siedmiu powieści, pięciu tomów wierszy, artykułów prasowych, opowiadań, tekstów wspomnieniowych, a także scenariuszy filmowych i kilkudziesięciu dramatów. Ale to jednak „Kubuś Puchatek” jest tym dziełem, z którym najbardziej się dzisiaj kojarzy.
Czy wiecie, że:
Ode mnie jeszcze moje ulubione cytaty z "Kubusia Puchatka":
„-Puchatku?
-Tak Prosiaczku?
-Nic- powiedział Prosiaczek biorąc Puchatka za łapkę - Chciałem się tylko upewnić, że jesteś.”
„Kubusiu, jak się pisze MIŁOŚĆ? Prosiaczku, MIŁOŚĆ się nie pisze, MIŁOŚĆ się czuje.”
„To prawda....-mruknął Puchatek, spoglądając w lustro i klepiąc się po brzuszku.-Nie liczy się rozmiar. Liczy się puchatość!”